Fabryka herbaty Aftandila i herbata, która nie była na sprzedaż.

Fabryka herbaty Aftandila i herbata, która nie była na sprzedaż.

Kim jest Aftandil i dlaczego jego herbata „nie była na sprzedaż”? W lipcu 2026 roku Łukasz i Alicja, właściciele Galerii Five O’Clock w Kołobrzegu, odwiedzili niewielką manufakturę herbaty w regionie Guria w Gruzji. Jej gospodarz, Aftandil — emerytowany nauczyciel chemii i lokalny producent — tworzy małe partie herbaty bardziej jak rzemieślnik niż przemysłowiec. Z jego manufaktury przywieźliśmy kilogram wyjątkowej herbaty, której początkowo nie chciał sprzedać.

Posłuchaj

Mała manufaktura herbaty w regionie Guria

Po pierwszym dniu zbiorów zabraliśmy liście do niewielkiej manufaktury w Gurii.

fabryka herbaty w Gruzji

Na pierwszy rzut oka miejsce nie przypominało fabryki. Było raczej czymś pomiędzy warsztatem rzemieślnika, laboratorium i małą rodzinną winiarnią. Przed budynkiem stała wyblakła tablica z napisem:

Tea Processing Cooperative „Guria Company 2014”.

Fabryka Herbaty w Gruzji

W środku czekał na nas Aftandil, przez wszystkich nazywany Awto. Samo imię brzmiało jak wyjęte z książki Tolkiena. Jego właściciel elfa jednak nie przypominał. Był potężnym Gruzinem, emerytowanym nauczycielem chemii i człowiekiem, który o herbacie wiedział zdecydowanie więcej, niż zdradzał na początku.

Chemik, rzemieślnik i gospodarz

Aftandil nie produkował herbaty na wielką skalę.

Maszyny stojące w manufakturze zaczynały mieć sens przy partiach liczących co najmniej kilkadziesiąt kilogramów. My każdego dnia przynosiliśmy około półtora kilograma świeżych liści. Dla przemysłu było to prawie nic. Dla nas — materiał do całego dnia nauki. Liście rozkładaliśmy na specjalnych półkach i zostawialiśmy do zwiędnięcia. Następnego dnia wracaliśmy, żeby ręcznie je rolować, podgrzewać, utleniać i suszyć. Aftandil obserwował proces okiem chemika, ale prowadził go z wyczuciem rzemieślnika.

W jego pracy nie było pośpiechu ani potrzeby produkowania za wszelką cenę. Robił niewiele. Kiedy jednak herbata wychodziła spod jego rąk, było jasne, że nie powstała wyłącznie po to, żeby zapełnić worek.

Dyplom za herbatę i historia ślepej degustacji

Awto zaprosił nas również do swojego domu. Czekał tam obiad przygotowany przez jego żonę — obfity, domowy i podany w atmosferze, dzięki której po kilkunastu minutach człowiek przestawał czuć się gościem.

Na ścianie wisiał dyplom za drugie miejsce w ogólnokrajowym gruzińskim konkursie herbacianym.

Aftandil opowiedział o nim z charakterystycznym poczuciem humoru i całkowitym brakiem przywiązania do tej nagrody. Twierdził, że podobnej nagrody zapewne już nie dostanie. Tym razem degustacja była ślepa, więc jurorzy nie wiedzieli, czyją herbatę oceniają. Według Awto drugi raz nie popełnią takiego „błędu”. 

Nie sposób ocenić, ile było w tym żartu, a ile lokalnej prawdy. Sama anegdota dobrze jednak pasowała do jego podejścia: herbata miała bronić się w czarce, nie nazwiskiem producenta.

Dlaczego herbata Aftandila nie była na sprzedaż?

Najbardziej interesowała nas oczywiście jego własna herbata. Chcieliśmy zabrać trochę do Kołobrzegu, żeby później podzielić się nią podczas spotkania poświęconego Gruzji. Problem polegał na tym, że herbata Aftandila.... nie była na sprzedaż.

Awto powtarzał to z pełnym przekonaniem. Najwyraźniej nie traktował jej jak zwykłego towaru. Była raczej efektem pracy, z którego częstował ludzi na własnych zasadach. Ostatecznie udało nam się zdobyć kilogram.

Nie była to jednak typowa transakcja. Bardziej rezultat rozmów, wspólnej pracy i relacji, która zdążyła powstać podczas naszego pobytu.

Dlatego ta herbata nie trafiła do regularnej oferty sklepu. Jest jej zbyt mało i ma zbyt osobistą historię. Będzie można jej spróbować podczas naszego spotkania o gruzińskiej podróży, razem z herbatami, które przygotowaliśmy własnymi rękami.

Co odróżnia herbatę rzemieślniczą od przemysłowej

W świecie handlu łatwo myśleć o herbacie przede wszystkim w kategoriach dostępności, ceny i powtarzalności. U Aftandila wyglądało to inaczej.

Mała partia mogła być efektem pogody, konkretnego dnia zbioru i decyzji podejmowanych na bieżąco. Nie musiała smakować identycznie jak poprzednia. Nie musiała być dostępna przez cały rok.

Nie była produktem zaprojektowanym pod katalog. Była śladem pracy konkretnego człowieka.

To właśnie odróżniało manufakturę Awto od dużej fabryki. Nie chodziło jedynie o skalę. Chodziło o odpowiedzialność za każdą partię. Jeżeli herbata była dobra, była jego herbatą. Jeżeli coś się nie udało, również nie dało się ukryć tego w anonimowej masie liści.

Co przywieźliśmy z manufaktury Aftandila do Kołobrzegu

Z manufaktury przywieźliśmy więcej niż kilogram suszu. Zobaczyliśmy, że chemiczna wiedza i rzemieślnicze wyczucie nie wykluczają się. Przeciwnie — najlepsza herbata powstaje tam, gdzie jedno spotyka się z drugim.

Potrzebne jest zrozumienie procesów, ale również umiejętność obserwowania liścia. Trzeba wiedzieć, co dzieje się podczas więdnięcia i utleniania, a jednocześnie umieć rozpoznać moment, którego nie da się precyzyjnie zapisać w instrukcji.

manufaktura herbaty

Aftandil nie produkował dużo. Często w produkcji uczestniczyła cała rodzina - jak z rodzinnym kiszeniem kapusty. Ale kiedy częstował swoją herbatą, miało się wrażenie, że pije się coś, czego nie da się po prostu ponownie zamówić. Może właśnie dlatego „nie była na sprzedaż”.

FAQ

Kim jest Aftandil?

Aftandil, nazywany przez znajomych Awto, jest emerytowanym nauczycielem chemii i gruzińskim producentem herbaty. Prowadzi niewielką manufakturę w regionie Guria, gdzie tworzy ograniczone partie herbaty.

Gdzie znajduje się manufaktura Aftandila?

Manufaktura znajduje się w zachodniej Gruzji, w regionie Guria, na terenie gminy Chokhatauri. Przed budynkiem zachowała się tablica spółdzielni przetwórstwa herbaty „Guria Company 2014”.

Czy Aftandil produkuje herbatę przemysłowo?

Jego produkcja ma charakter niewielki i rzemieślniczy. Maszyny w zakładzie są przystosowane do większych partii, natomiast Aftandil pracuje również z małymi ilościami liści i dużą część procesu kontroluje osobiście.

Dlaczego herbata Aftandila „nie była na sprzedaż”?

Producent nie traktował jej jak zwykłego towaru katalogowego. Ostatecznie udało nam się zdobyć kilogram dzięki relacji, wspólnej pracy i rozmowom podczas pobytu.

Czy herbatę Aftandila można kupić?

Nie znajduje się ona w regularnej sprzedaży Galerii Five O’Clock. Przywieziona partia jest bardzo mała i przeznaczona przede wszystkim do tematycznych degustacji oraz spotkań poświęconych podróży do Gruzji. Natomiast, staramy się mieć w regularnej ofercie, w ramach sezonowej dostępności gruzińskie herbaty z regionu Guria

Czy w Gruzji produkuje się herbatę rzemieślniczą?

Tak. Obok większych zakładów działają niewielkie ogrody i manufaktury, w których producenci przygotowują małe partie herbaty, często korzystając z własnego doświadczenia i lokalnych warunków.

Gdzie spróbować gruzińskiej herbaty w Polsce?

Gruzińskiej herbaty można spróbować i kupić w Galerii Five O’Clock w Kołobrzegu. Wyjątkowe partie przywiezione bezpośrednio od producentów podajemy podczas wybranych spotkań i degustacji.

Herbatyzm w Gruzji — część trzecia

„Aftandil i herbata, która nie była na sprzedaż” to trzecia część cyklu poświęconego naszej podróży do gruzińskiej Gurii.

W lipcu 2026 roku Łukasz i Alicja, właściciele Galerii Five O’Clock w Kołobrzegu, uczestniczyli w zbiorach i produkcji herbaty pod opieką Petra Siča. W niewielkiej manufakturze Aftandila poznawali proces obróbki liści oraz świat rzemieślniczej herbaty, której nie da się po prostu zamówić z katalogu.

W poprzedniej części opowiadaliśmy o codziennym rytuale ręcznego zbioru. W kolejnej pokażemy, jak z podobnych liści próbowaliśmy przygotować różne rodzaje herbat — przy pomocy dłoni, garnka z IKEA, AirFryera i gruzińskiego słońca.

W Galerii Five O’Clock można spróbować gruzińskiej herbaty i porozmawiać z nami o ludziach oraz miejscach poznanych podczas podróży.

 

Spróbuj gruzińskiej herbaty w Kołobrzegu

Herbata Aftandila nie trafiła do regularnej sprzedaży — przywieźliśmy jej zaledwie kilogram. Podajemy ją podczas wybranych spotkań i degustacji, razem z opowieścią o człowieku, który ją stworzył. W stałej ofercie Galerii Five O’Clock znajduje się również gruzińska herbata dostępna do kupienia i zaparzenia na miejscu.


Autor: Łukasz Jasiński, współwłaściciel Galerii Five O’Clock w Kołobrzegu
Podróż i doświadczenia: Łukasz i Alicja, lipiec 2026
Organizator i gospodarz warsztatów: Petr Sič, sicaj.cz


Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.